logo
    NEWS   RANKING  LINKI    KONTAKT
       YORKSHIRE TERRIER       GRYFONIK       NASZE  PSY  U  INNYCH
  


gryfoniki


 


statystyka

 


YORKOWY  MINI  BLOG


L.P. DATA WPISU TEMAT
4 18 . 03 . 2010 Ceny szczeniaków
3 20 . 08 . 2009 Z rodowodem czy bez ?
2 31 . 07 . 2009 Bedzin - wystawa krajowa - lipiec 2009
1 15 . 07 . 2009 Warszawa - wystawa międzynarodowa - lipiec 2009


4-18.03.2010

Ceny szczeniaków
Ostatnio miałam okazję rozmawiać z kilkoma osobami na temat cen szczeniąt. Dodam , że były to najczęściej zupełnie obcy ludzie lub znani z widzenia , z wystaw. Rozmawialiśmy , bo chcieli kupić szczeniaka.
Trudno mi było ukryć zdumienie po tym , co usłyszałam.
Dotychczas sądziłam , że dorobkiewiczami są tylko tzw."producenci" psów , którzy bezlitośnie mnożą zwierzęta wyłącznie z chęci zysku.
Ale teraz przekonałam się , że również wśród hodowców zrzeszonych w ZKwP są ludzie,którzy pasję hodowlaną wykorzystują przede wszystkim jako niezłe źródło zarobku.
Moi rozmówcy podawali mi różne przykłady takiego postępowania , padały nazwiska .Szok!
W tym miejscu chciałam wyjaśnić , jak określamy ceny szczeniąt w naszej hodowli - Park Ridge.
Co roku mamy kilka miotów . Naturalnie naszym marzeniem jest uzyskanie szczeniąt pięknych , wybitnych , wystawowych.Dlatego staramy się jak najlepiej dobierac materiał genetyczny.No cóż-może teraz strzelę sobie w stopę ale chcę być uczciwa...Nie ma takiej możliwości , żeby w każdym miocie rodziły się wyłącznie "gwiazdy". Nas na szczęście omijają poważne defekty , ale co jakiś czas urodzi się piesek , który w przyszłości będzie maleńki , rzadziej za duży. Inny może mieć krzywe zęby (choć to nie wada eliminująca z hodowli).Albo dość ciemny.Raz trafił nam się piesek , któremu nie zeszło jedno jądro.
Czasami po prostu jeden jest ładniejszy a inny niekoniecznie.-Brakuje mu np.słodkiej buźki...
Co wówczas robimy?Ustalamy cenę adekwatnie do urody szczeniaka. Tego z wadą to np.sprzedaliśmy niemal po kosztach jego utrzymania i opieki weterynaryjnej.
A co z tymi "pięknymi"?Ich cena też nie jest stała.Jeśli np. przyszła gwiazda jest owocem miłości zagranicznego lub wybitnie utytułowanego reproduktora ( to dość spory wydatek) to wiadomo , że taki szkrab będzie nieco droższy niż inny piękniś. Ale tylko trochę! Nigdy nie jest to różnica dwukrotna!
Dlatego nie mogę pojąć pazerności osób , które sprzedają yorki za 1500 Euro ! Ale chyba jeszcze bardziej dziwi mnie , że potencjalny nabywca daje się w taką cenę wkręcić ! A wystarczy zadzwonić do innych hodowców . Nie po to , żeby znaleźć coś tańszego , ale żeby porozmawiać.
Niestety osoby windujące takie ceny są tak przekonane o doskonałości swoich szczeniąt , że dzięki barwnym opowieściom potrafią łatwo przekonać do wyłożenia ogromnych pieniędzy za psa.
Mało tego.-Oni sa po prostu nieuczciwi opowiadając,że np.3 tyg.szczeniak to przyszły champion.OK.-Może się tak zdarzyć , że trafia,ale to przypadek,bo nie można ocenić uczciwie takiego malucha.
Śmieszą mnie też opowieści , że całe mioty nawt najbardziej utytułowanych rodziców są wybitne.To bzdura służąca wyciągnięciu pieniędzy !
Właśnie niedawno usłyszałam o 2 takich przypadkach

3-20.08.2009

Z rodowodem czy bez ?

Często odbieramy telefony od osób chcących kupić yorka,ale bez rodowodu.Bo tak taniej.
Ale też bardzo często przychodzą do nas osoby,aby kupić yorka-co podkreślają-wyłącznie z  rodowodem(innych nie mamy),bo nierasowego już mieli.I się sparzyli.
Oto co najczęściej słyszymy od takich osób :

- kupiłem psa bez papierów i zaoszczędziłem ... złotych.Tylko,że pies był chory,hodowca a raczej producent przestał odbierać telefony.Umowy kupna-sprzedaży nie dostałem.Na lekarza wydałem ... Psa nie udało się uratować.Wydałem kupę forsy.Za te pieniądze mogłem mieć psa z rodowodem i jeszcze by zostało...
Zgadza się.Te psiaki nie są szczepione ani odrobaczane bo to kosztuje.A potem chorują.

- kiedyś kupiłem yorka-miniaturkę a jak dorósł to ważył 5 kg
No pewnie!Bo nie istnieją "yorki-miniaturki".Tylko handlarze tak tytułują swoje ogłoszenia,aby zachęcić klientów.Yorki mogą być większe lub mniejsze. Tak jak ludzie.

- kupiłem yorka .Sprzedawca mówił,że po rodowodowych rodzicach.Ale on nie wygląda tak jak Pani yorki.
Czegoś tu nie rozumiem.Skoro sprzedawca wydał tyle pieniędzy na yorki z rodowodami to dlaczego nie doprowadził do zrobienia im uprawnień hodowlanych?Przecież wystarczyło pojechać na 3 wystawy,wbić pieczatkę w ZKwP i mieć rodowodowe potomstwo,które można sprzedać drożej.
Zatem jest to ewidentne kłamstwo!Poza tym każdy rodowodowy pies/suka posiada tatuaż.Oprócz tego może mieć chip,ale on nie zastępuje tatuażu!

- mojego pieska bez rodowodu kupiłem jak jeszcze nie miał ząbków.Teraz już ma ,ale wszystkich gryzie.
Skoro nie miał ząbków to znaczy,że został sprzedany jak miał ok.4-5 tyg.Czyli został za wcześnie zabrany od matki.Nie zdążyła go wychować i przygotować do życia.No i to się potem odbija na psychice.Szczeniaki źle socjalizowane są potem agresywne,szczekliwe lub nadmiernie bojaźliwe.Dlatego my nasze yorki sprzedajemy jak mają 10-12 tyg.
A handlarz myśli inaczej : dłuższe utrzymywanie szczeniaków nie ma sensu-nie dośc,że trzeba wydać pieniądze na jedzenie to w dodatku trzeba sprzątać.
Poza tym te szczeniaki częst są owocem miłości "sprawdzonego reproduktora"czyli jedynego w pseudohodowli psa,który kryje matki,córki,babki itp czyli wszystkie współmieszkanki.Nie należy zatem oczekiwać,aby z takiego związku rodziłe się zdrowe psychicznie i fizycznie dzieci.

Takie historie można by mnożyć.
I żal mi ludzi,którzy kupili szczeniaka a poptem nie mają żadnego wsparcia.
Dlatego zawsze podkreślam-my jako hodowcy zawsze służymy radą i pomocą(np.wystawy,pielęgnacja itp)
Nie wyobrażam sobie,aby nasza rola skończyła się w momencie podpisania umowy i przekazania szczeniaka nabywcy.

2-31.07.2009
Bedzin - wystawa krajowa - lipiec 2009

No i po wystawie .
Yorków było niewiele , ale sporo z Czech , które jak zwykle są odpicowane i wytresowane . I to wcale nie ironia z mojej strony !
Ja też bym chciała móc poświęcić swoim psom więcej czasu .
Generalnie wystawa była dla nas udana . Wystawialiśmy 3 yorki . 2 bez lokaty z oceną doskonałą i IBIZA - I lokata i CWC . Wreszcie !
Pani Sędzina dużą wagę przywiązywała do ruchu . No i dobrze , bo ja też uważam że ruch mówi wszystko . Demaskuje wszelkie garby i inne niedoskonałości  skrywane pod długim włosem przy wymuszonej postawie podczas prezentacji . No ! Z pewnymi wyjątkami . U nas takim wyjątkiem jest JAMAJKA - ładna , prosta o idealnym ruchu...bez ringówki . W Będzinie niestety jak na każdej wystawie ringówka była obowiązkowa i jak zwykle JAMAJKA udawała psa tropiącego . Kurde ! Znowu obciach !
Ale wyniki suczek z klasy młodzieży i tak mnie ucieszyły . Bo I lokatę zajęła suczka Eleny . Naprawdę się cieszę ! I to nie tylko dlatego, że lubię Elenę , która od lat prowadzi najpopularniejszy w Polsce portal  poświęcony yorkom - YORKLAND , ale  dlatego , że
BELLA ROSA Stellar Garden chodziła najlepiej . Przeciwnicy zaprotestują , że miała najkrótsze włosy . OK , ale adekwatne do wieku . I dobrze , że sędzina ocenia młodzież nie w/g długości włosa tylko bierze pod uwagę inne walory .
Elenko!Gratuluję i życzę dalszych sukcesów !
Co mi się jeszcze podobało?To , że Sędzina nie bała się dać BOB-a suce z klasy innej niż championy ! Ileż to razy champion , który nie zrobił kroku wygrywał  porównanie tylko dlatego , że był championem !
Dodam tylko , że tak naprawdę to porównanie mnie kompletnie nie interesowało ani też nie wzbudzało żadnych emocji . Ani to zaprzyjaźnione psy ani ich właściciele . Ot tak. - Szanuję odwagę Sędziny.
yorki

1-15.07.2009
Warszawa - wystawa międzynarodowa - lipiec 2009

W niedzielę odbyła się w Warszawie wystawa międzynarodowa. Konkurencja była i silna i przede wszystkim liczna. Każdy na coś liczył. Jednak nie pamiętam wystawy która wzbudziłaby tyle emocji co ta. Niezadowolonych wręcz wściekłych wystawców było bardzo wielu. A to z powodu sędziowania. Zaskoczyło wszystkich. Do takiego sposobu nie jesteśmy przyzwyczajeni. Od lat wiadomo , że nawet byle jak przygotowane zwierzątko , z garbem i podkulonym ogonem przeciągnięte na siłę przez ring dostawało w najgorszym wypadku ocenę "bardzo dobrą" i tzw."hodowlanka" zaliczona. I wszyscy byli zadowoleni. 
W tym miejscu pragnę przypomnieć , że na wystawach dysponuje się 6-stopniową skalą ocen. 
Tu pozwolę sobie zacytować regulamin :


Ocena „DOSKONAŁA” (DOSK.) może być przyznana psu bardzo bliskiemu ideałowi wzorca rasy,
będącemu w doskonałej kondycji, który wykazuje harmonię oraz klasę w postawie i ruchu, odpowiedniej
psychice. Jego zalety jako przedstawiciela rasy pozwalają zignorować drobne niedoskonałości, ale piętno
płci musi być wyraźne.

Ocena „BARDZO DOBRA” (BDB) może zostać przyznana jedynie psu, który posiada typowe cechy rasy
i ma zachowane proporcje oraz jest we właściwej kondycji. Nieliczne, drobne błędy mogą być tolerowane,
o ile nie dotyczą budowy psa. Ta ocena może być przyznana jedynie psu wysokiej klasy.

Ocena „DOBRA” (DB) powinna być przyznana psu, który posiada główne cechy charakterystyczne rasy,
a wykazywane wady nie są dyskwalifikujące, ani nie zostały skorygowane chirurgicznie lub w inny niedozwolony
sposób ukryte.

Ocena „DOSTATECZNA” (DOST.) powinna być przyznana psu, który odpowiada wzorcowi rasy, jednak
nie posiada pewnych cech uznanych za istotne lub którego kondycja fizyczna nie jest optymalna.

Ocena „DYSKWALIFIKUJĄCA” (DYSKW.) powinna być przyznana psu,
- który nie odpowiada typowi wymaganemu we wzorcu rasy
- którego zachowanie wyraźnie odbiega od wzorca lub jest agresywne
- który wykazuje anomalie jąder, wady uzębienia lub zgryzu, wady umaszczenia, gatunku szaty
lub albinizm. Ocena ta powinna być przyznana psom, których wady typu mogą stanowić zagrożenie dla
ich zdrowia oraz psom wykazującym dyskwalifikujące wady w rozumieniu wzorca rasy.

Psy, którym nie można przyznać żadnej z powyższych ocen, powinny zostać zwolnione z ringu z werdyktem:
NIE DO OCENY (NDO). To określenie jest przewidziane dla każdego psa, który:
- nie porusza się prawidłowo, stale skacze na wystawcę lub próbuje uciec z ringu, co uniemożliwia ocenę
mechaniki i typowości ruchu
- nie pozwala dotknąć się sędziemu, uniemożliwiając ocenę zgryzu i uzębienia, szaty, budowy ciała, ogona
lub jąder
- wykazuje ślady przeprowadzonych operacji lub leczenia oraz zabiegów, które mogą być uznane za próbę
oszustwa.
To samo dotyczy sytuacji, gdy sędzia ma uzasadnione podejrzenia, że przeprowadzono operację, której celem
było skorygowanie wad powiek, uszu lub ogona. Uzasadnienie adnotacji NIE DO OCENY powinno
być wpisane w karcie oceny psa.

Cztery najlepsze psy w każdej klasie są klasyfikowane na miejscach pod warunkiem, że uzyskały ocenę
przynajmniej „BARDZO DOBRĄ”.

Zatem drodzy wystawcy! Nie ma się co obrażać! Może jak opadną emocje to warto na spokojnie  zastanowić się i może lepiej przygotować pieska/suczkę na następną wystawę?
Ktoś spyta - a co szkodziło temu czy tamtemu sędziemu dać "bardzo dobrą"? - A jaki  oni mają w tym interes? Przecież ocena nie zaliczana do "hodowlanki" zmusi właściciela do wyprawy na kolejną wystawę. I znów będzie tłok przy ringu yorków. I znów zapłacimy kolejną stówkę. Może tylko wystawimy lepiej przygotowane pieski? 

W tym miejscu winna jestem krótkie wyjaśnienie. Otóż nasza suczka w klasie młodzieży - JAMAJKA też dostała "dobrą". Mój mąż był wściekły. Bo ona jest naprawdę ładna - piękny kolor , prosta , długie wypielęgnowane włosy. No i co z tego , skoro gdy tylko poczuje ringówkę , natychmiast opuszcza głowę i noruje? Czasami zdarza jej się pójśc w miarę normalnie ( Łódź-międzynarodowa-II lokata , NDM-klubowa-III lokata , Olsztyn-II lokata) Ale to walka z wiatrakami...Pracujemy z nią od miesięcy i co? Porażka. Mogę tylko ze złości zgrzytać zębami. Ale ta suczka tak ma i koniec. Zawistni się cieszą,życzliwi-współczują. A my się wstydzimy jak diabli. Ale proszę mi wierzyć-zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy. Jamajka nie nadaje się na wystawy i koniec. Mamy tylko nadzieję,że obdarzy nas potomstwem pięknym jak matka , ale "chodzącym".

Jeszcze chciałam napisać 2 słowa o ocenach championów innych ras(ocen yorków - championów nie znam) Wiem,że 2 dni wcześniej kilku właścicieli psów ras ozdobnych zaniemówiło,gdy ich championy dostawały oceny inne niż "doskonałe".Nie rozumiem,dlaczego u nas się przyjęło,że champion zawsze musi być "doskonały"? Przecież on nie zawsze jest w idealnej kondycji! A poza tym powiedzmy to sobie szczerze - wiele championów po prostu sobie te championaty wyjeździły! I tu mam na myśli nasze yorki. Wystarczy popatrzeć. Są np.pięknie chodzące z dobrym ciałem i czarne,albo dzięki pieczołowitym zabiegom groomerów w najlepszym wypadku bardzo ciemne. Albo garbate. Albo wielki,których waga znacznie przekracza standard rasy.Ale przecież nikt ich nigdy nie ważył na wystawie!
Ale mają ambitnych właścicieli,którzy nie żałując czasu i pieniędzy są na kilku wystawach w m-cu.Np."gdzieś" w Europie. A proszę mi wierzyć-tam czasami bardzo łatwo zdobyć CWC czy nawet CACIBA. Wracają do Polski i co? Czasami staną na lokacie. Najczęściej na krajówce.
Zatem jaki wniosek? - Otóż wystawy yorków w Polsce nie należą do najłatwiejszych. No i niejednokrotnie kierują się swoimi prawami. Ale o tym kiedy indziej...

KATARZYNA ZBRZEZNA,MAREK ZBRZEZNY-hodowla PARK RIDGE
yorkshire terrier,gryfonik brukselski,gryfonik belgijski

NEWS    RANKING    LINKI    KONTAKT
   YORKSHIRE TERRIER       GRYFONIK       NASZE  PSY  U  INNYCH